Żałosne. Pogoda sprzyja nastrojom dekadenckim. Jeszcze dwa takie dni, a zaczne pisać niczym Kazimierz Przerwa-Tetmajer albo nawet jeszcze gorzej niż on. Za 3 tygodnie próbna matura. Chwila, to znaczy,że jestem już stara. Co nie oznacza bynajmniej,że przestali oceniać mnie na 13 lat. Wspaniale. W takim razie wciąż mogę kupowac bilety na wyciąg narciarski dla dzieci do 12 roku życia. To niewątpliwie plus, ale z drugiej strony muszę zazwyczaj migac bramkarzom dowodem, bo nie wierzą mi na słowo. Dziwne, przecież jestem osobą prawdomówną. Chyba.Tak.Nie.Nie wiem.

Wracając do próbnej matury każe wolne popołudnie poświęcam nauce. Rezultat: pokochałam historię i to całkiem poważnie. Trochę mniej kocham już polski?Przyczyna: klucz ograniczający moją wyobraźnię. Trudno. I tak punkty z polskiego nie liczą się teoretycznie (bo praktycznie nigdy nic nie wiadomo) na prawo.

Z innej beczki: przeszłam Dreamfall:The Longest Journey- urzekła mnie, zwłaszcza ścieżka dźwiękowa. Przeszłam: Tomb Raider the Legend: też mnie urzekła, zwłaszcza patch na nieśmiertelność (wiem, wytykają mi to, ale ja grając w grę chcę się odstresować, a nie ZAstresować,że jakiś pies pożera życie mojej bohaterki).

Postanowienia:czytać systematycznie Newsweeka i oglądać codziennie wiadomości- z tym bedzie największy problem, bo zazwyczaj o nich zapominam, alebo jestem zajęta nauką, ale dla matury trzeba wiele wycierpieć. Trudno. Jestem gotowa podjąć takie poświęcenie.

Galeria Krakowska:duża, baaardzo duża, ale nie ma Camaieu- co to ma znaczyć?! Wniosek drugi: są tam lody o smaku mięNtowym -i nie jest to błąd w mojej pisowni, bo nie trafiłam sobie w klawisz- pani od lodów, jak zwróciliśmy jej uwagę trochę się zmieszała. Trudno.Już pewnie nigdy nie dostanę tam zniżki.Ha.

„Do you know how to recognize zombies in your area?” Ja wiem. Ha :)