Już sierpień. Proszę tylko spojrzec jak te waacje szybko mijają. Przeciez dopiero co odbierałam z rąk szanownego dyrektora świadectwo, a teraz siedzę w domu, bo pogoda uniemożliwia wszelkie spacery i tym podobne sposoby spedzania masy wolnego czasu. Ja nazekam? No skąd! Jako dziecko komputera, internetu, telewizji i reklam, nie ma nawet mowy o jakejkolwiek nudzie. Stworzyłam nową grafikę na bloga dla mnie i dla mojej siostry, odkryłam nowe możliwości Winampa, obejrzałam pięć filmów, przeczytałam pare książek, pograłam w siatkówkę i zwiedziłam Sycylię. Ja się nie nudzę, nudzą się ci, którzy w jakikolwiek sposób tęsknią za szkołą i związanymi z nią obowiązkami, które sprawiają, że po pierwsze żednie mi mina, po drugie nie mam wystarczającej ilości czasu, który mogłabym poświęcić zająciom dziecka XXI w. (czyt. komputer,internet,muzyka,telewizja,reklamy no i książki),a po trzecie to już może zachowam dla siebie.
Tak więc (nigdy nie zaczynaj zdania od „tak więc”) siedzę sobie na Tak Wmawiaj Mi Dalej Że Jestem Wygodnym Krzesłem krześle, stukam w Wcale Nie Jestem Brudną Klawiaturą Z Przyciskami Które Wciśnięte Nie Chcą Się Wycisnąć Spowrotem klawiaturę i marzę o nowej karcie graficznej. Marzenia te są o tyle nierealne, że nie uzbierałam tak poważnej sumy od czasu gdy odkryłam jak prosto można wyjąć pensetą lub innym płaskin narzedziem, pieniądze z mojej skarbonki żółtego słonika w czerwone plamki, która aktualnie jest w posiadaniu mojej siostry. I tak nie spełniała już swojej roli… Wciąż siedze i patrzę na biuro, znajdujące sie tuż przede mną. biurko jak to zwykle bywa patrzy się na mnie z wyrzutem. Nie dość, że stoi na nim ciężki monitor to jego cudowny, drewniany blat zajmuje:piórnik siosrtry,ulotka z Cinema City, talerz, 600stronicowa książka,19 płyt CD (właśnie je policzyłam), trzy kable (kto je tu dał?), zabawka-łóżko dla śpiącej królewny mojej siostry, komórka, jeszcze jedna płyta CD, podkładka i myszka. Oj brachu, rzeczywiście, masz dosłownie ciężkie życie. O, leży na nim jeszcze kamień z jakąś skamieliną przedstawiającym skorupę, który znalazłam kiedyś znalazłam- juz nawet nie pamiętam gdzie. Nadal siedzę, słysząc za uchem siostrę:”Podłącz mi drukarkę”Zaraz”Podłącz mi drukarkę”Nie widzisz, że piszę”Podłącz mi drukarkę”Spokojnie, jeszcze chwilę.”Aniaaaaa”Nie zaglądaj mi przez ramię gdy piszę!”Ankaaa”Nie siedź mi na mojej piłce do siatkówki. wiem, że jest stara i wyglada prawie tak fatalnie jak moja komórka, ale innej nie mamy.
Magda [siostra] powiedziała, że zdaniem najlepiej podsumowywującym dzisiejszy wywód jest :”Ania jest głupia,bo to prawda”. Tak więc [to się nazywa literacko:klamrą] głupia Ania stwierdza, że mózg Magdy został pochłonięty przez Winx. Strzeżcie się!