Myślę, że zrobiłam nowy lay. I to w zaledwie 30 minut. Chyba pobiłam jakiś rekord :)
W szkole nic nowego. Poprostu JJ i nic dodać nic ująć.
Chcę wakacje, chcę mieć cały dzień dla siebie, a nie zadawalać się skrawkami, które mi z niego pozostały, bo najsmaczniejsze kąski brutalnie przywłaszczyła sobie szkoła :/ Chciałabym codziennie rano wstawać sobie o 8, mogłabym nawet iść po te przysłowiowe bułki do sklepu, ba! mogłabym nawet ewentualnie zrobić obiad, a później, po południu albo czytać sobie w parku książki, albo chodzić na nader interesujące spacery.
Niestety, muszę poczekać, poczekać jeszcze jakiś miesiąc.
Proszę, weźcie ode mnie moją siostrę, błagam! Jestem nawet w stanie komuś za to dopłacić… Ratuuuuuuuuuuuuunku!!!!!!!