yennyfer blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2003

23.

12 komentarzy

To zabawne, ale prawdziwie. Jest wrzesień, a mnie już dopadła jakaś chroba. Nie to żebym jakos specjalnie rozpaczała z tego powodu. Mogę dowoli lezeć w łóżku / co już powoli zaczyna mi się nudzić/ i czytać książki. jeśli mój stan fizyczny poprawi sie to w piątek pójde do Empiku na spotkanie z autorem „Życia Pi”. Wiem, że nic to nikomu nie mówi, ale muszę się przecież podzielić swym szczęściem:) Może wreszcie zmobiliuję się i nauczę na pamięć /ostateczny termin 26wrzesnia/ „Czego chcesz od nas, Panie…” J.Kochanowskiego. Nie żeby był to dla mnie jakiś problem /ach Aniu, ta twoja skromność/, tekst jest piękny… z resztą nieważne:)
Czy ktoś przerobi za mnie ksiązkę do fizyki kl.3 gim? :/

22.

11 komentarzy

Z matematyką nie było tak źle. -4 może być:) biorąc pod uwagę fakt, że wszystko robiłam jak najszybciej, bo wpadłam do klasy trochę po dzwonku, prościutko z zebrania samorządu:/

W zasadzie przyzwyczaiłam się już do szkoły. Kartkówki, sprawdziany na zmiane z kartkówkami i sprawdzianami połaczonymi z odpytywaniem i referatami… Nauczyciele wciąż zamęczają nas ta samą gadką:”jeśli nie przyłożycie się w tym roku do nauki to bedziecie tego żałowali pisząc test kompetencji!”. Tak, pocieszajcie nas dalej szanowni pedagodzy, a napewno nie załamiemy się nerwowo przed egzaminami:/

Wyciszam umysł i nie myślę…, bo po co?

21.

8 komentarzy

No nie, no nie! Nie to żebym miała w piątek kartkówkę z matematyki:/ Ja wiem, że jesteśmy w 3 klasie, ale bez przesady przecież cała energia zejdzie na głupie spr itp. , a na test kompetencji już nic a nic nie zostanie…

21.

3 komentarzy

Dzień Ostateczny- nowy rok szkolny.

Yenny jak zwykle paradowała w biało (nie oszukujmy się…kremowo) czerwonej szarfie i białych rękawiczkach. Taak, poczet sztandarowy… Nie było źle, nie potknęłam sie o własne nogi:)


  • RSS