yennyfer blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2003

16.

3 komentarzy

Schodząc niedawno do sklepu po olej, wyjęłam ze skrzynki pocztówkę zaadresowaną do mnie. Wtedy doznałam olśnienia- przecież nie wysłałam ani jednej kartki! Ani jednej!”Tak nie wolno, to nie ładnie”- szepta mi do ucha mały aniołek krążący nad głową. Staram się to zignorować, ale poczucie winy wciąż rośnie. Auć, rozmasowywuję guza nabitego przez małego potworka. „Nadrobisz zaległości na kolejnym wyjeździe”-tak nadrobię, musze nadrobić.

Zapamiętale pokrywam usta warstwą pomadki ochronnej Nivea. Wyczytawszy w jakiejś ogłupiającej gazecie- kształt twojej pomadki odzwierciedla twoją osobowość-staram się nadać jej odpowiedni wygląd. Wiem, nie jest to inteligentne. W końcu mi przejdzie (mam nadzieję).

15.

9 komentarzy

Prawdą jest, że zakupy poprawiają humor. Buszując po sklepach z wielkimi napisami: WYPRZEDAŻ!, czuję się pełna życiowej energii( o ile takowa istnieje^^”).
Naturalnie do osiągnięcia tego błogiego stanu potrzebny jest portfel. Pełen, nie pusty. Następnie jakiś tragarz, który bezpiecznie doniesie zakupy do domu. Brak odpowiedniego kandydata? Nic nie szkodzi, zawsze możesz zrezygnować z tych adidasów i tamtej spódnicy ^^”.
U mnie kiepsko z tragarzem, bo tata nie wszystko jest w stanie unieść. Żartuję, żartuję, przecież do dźwigania 2 bluzek i pary spodni nie potrzeba wiele wysiłku^^”

14.

3 komentarzy

Znów gorąco. Upał nie do wytrzymania. Gdybym mieszkała nad morzem to pewnie cieszyłabym się z tego powodu. Zawsze można iść na plażę, wykąpać się. A tu? Owszem są baseny, dużo basenów, ale woda jest chlorowana:/ Jestem osobą uczuloną na niego więc takie pójście na basen niezbyt mi się usmiecha. Potem skóra zaczyna mnie swędzieć. Kiedy uchylę okna, zasłonię żaluzje- da się przeżyć.
Ha! Ugotowałam dziś samodzielnie obiad, a właściwie jego cząstke, ale nie wnikajmy w takie drobne szczególy, bo „obiad” brzmi znacznie lepiej niż:”ugotowałam jedną drugą obiadu”. Tak więc, powracając do głównego tematu tegoż akapitu, danie w moim wykonaniu smakowało szanownej rodzince, która na szczęście lubi ostre potrawy. Fakt faktem, wsypałam dużo pieprzu (przyznaje się), ale jedna tyci tyci ostra papryczka zrobiła swoje i moje leczo przeobraziła w meksykańską potrawę. Jeszcze żyją. Zobaczymy jutro rano..
Starałam się ułożyć moje rzeczy na półce w szafce. Natknęłam się przy tej okazji na obozową koszulkę (na białym tle, wyskakujący z wody delfinek). Przypomniałam sobie jak to przez ostatnie dwa tygodnie kąpałam się, myłam tylko i wyłącznie w jeziorze, które nie zawsze było ciepłe, jak maszerowałam co drugi dzień 30 km pieszo, grałam w siatkówkę czasem w pełnym słońcu… Złożyłam koszulkę i zamknęłam szafkę, nie układając reszty rzeczy. Mianowana na Młodszego Delfinka dnia 19 lipca 2003roku, Anna alias Yennyfer alias Dusiołek, chce… tam wrócić?
Dlaczego czas czasami leci tak wolno, a smsy są takie drogie? Nie lubię tęsknić, nie lubię czekać, a muszę wytrzymać jeszcze 5 dni.

13.

3 komentarzy

Nowy wystrój pasuje do mojego nastroju. Ponoć mam za słaby komputer żebym mogła grać na nim w TR Angle of Darkness :/ Chli, to straszne. Tyle na to czekałam, a tu figa… Może da się coś wykombinować? W końcu to nie jest taka duża różnica między 500 a moim 400. Jakże głupi, jakże głupi jest mój procesor!

12.

2 komentarzy

Wróciłam. Rety, nie było mnie w domu około miesiąca. Jednak opłacało sie pojechać na obóz. Poznałam wiele wspaniałych osób, nawiązałam nowe znajomości^^”.

Ech, teraz czeka mnie 2 tygodniowa przerwa i siedzenie w Krakowie:/. Potem jadę do Czarnogóry ^^”

Nie znoszę upałów w mieście! Nie znoszę! Wszystkie budynki, asfalty nagrzewają się i gorąc jest nie do zniesienia! Wole już siedzieć w domu. Basen? Nie, nie lubię zapachu chloru…

11.

2 komentarzy

Jednak nie żałuję, że pojechałam na ten obóz konny. Urocza miejscowość, niedaleko Chęcin, ośrodek,a właściwie zbiór domków, o nazwie „Żabiebiec”. Poznałam tyle osób^^” Jak ja za nimi tęsknię….!!!!!!!!! W przyszłym roku jeszcze raz tam pojadę. Pomińmy fakt, że na ok 18 osób było 2 chłopaków- jeden 10 lat, a drugi 17, ale naprawdę, naprawdę nie żałuję, bo mi to całkowicie wydtarczało/hehe/. Pamiętam jak w zieloną noc pomalowaliśmy osobom, które nocowały w leśniczówce drzwi^^” /my mieszkaliśmy w domku, bo byliśmy najstarsi. tzn: ja, Wampirek, Paulina, Natalia, Aneta, Julka i Aśka/. Taki duuuży napis WC pastą do zębów/ czemu wc? oni sami tak siebie nazywali…/ Ja chce tam wróóóóóóóócić!

A jutro o 5.00 jadę na obóz pod namiot, na Mazury- srednia wieku 23 lata, my goooooooood- co ja tam robię?! ^^”.


  • RSS