yennyfer blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2003

Spać…

9 komentarzy

Kto mi poda szklankę kawy…?

GLMMER - konkurs by valea

Święta!

5 komentarzy

Wreszcie nareszcie! Tylko pogoda jakaś nie ta co trzeba… W kuchni obok moja siostra z koleżnaką zaczynają robić pisanki. Ciekawe kto to wszystko będzie później sprzątał? Chętnych do sprzątania zapraszam na:
http://bunny-tsukino.blog.pl
! Miałam iść na Rynek, ale zrezygnowałam po wyglądnięciu przez okno. Czemu one się tak drą?!

Jeszcze tylko jeden dzień zmarnowany w szkole i będą święta^^” A święta to dużo smakołyków, a nawet za dużo, ale cóż, można to ścierpieć^^”
Szału można dostać kiedy ktoś podchodzi do ciebie z prośbą: „Napiszesz mi wypracowanie?”, a potem z niewinnymi oczętami dodaje:”zapłacę…..” Nigdy, przenigd nie napiszę wypracowania nikomu(alez wredna istota ze mnie)! Co najwyżej mogę je sprawdzić i to z ogromną przyjemnością(jak ja uwielbiam poprawiać błędy). Ach tak… Wracałam dziś ze szkoły na nogach, podziwiałam okoliczne mury poozdabiane różnymi mądrymi hasłami typu: „WISŁA GORĄ” i doszłam do wniosku, że połowa społeczeństwa jest dyslektykami(nie twierdzę, że ja pisze bezbłędnie^^”). Czasami mam ochotę rzucić się na najbliższą ścianę uzbrojona w spray i poprawić wszystkie błędy. TO JAKAŚ FOBIA…

I znowu jestem chora. Przynajmniej posiedze sobie w domu. Co jak co, ale mi to naprawdę nie przeszkadza ^^”

Ładne pare tygodni temu grałam w szkolnej reprezentacji siatkówki i (sama nie wiem jakim cudem)- koszykówki. Śliczne koszulki z numerami 6(siatkówka) i 7 (koszykówka) i tak sięgały mi po kolana, więc musiałam je powkładać w kuse spodenki co było nielada sztuką ^^” w przypadku siatkówki, bo spodnie z krokiem , przynajmniej u mnie tak to wyglądało, gdzies po środku ud zręcznie pomieściły długaśną koszulkę^^” Głooo, ileż tu powtórzeń… Ale trudno, nie wymyślę nic mądrego z rozbolałą głową. Taak z siatkówki nie wyszłyśmy z grupy,bo miałyśmy 3 miejsce, a w koszu, no cóż, miejsce 2 w Krakowie(szeroki uśmiech). Naturalnieprzed meczem zarzekłam się, że za Chiny Ludowe nie wejdę na boisko, chyba że któraś z naszych złamie nogę(bo z jedną ręką można jeszcze grać).
A jak to się stało, że taka wyyysoka i luubiąca grać w kosza dziewczyna dostała się na boisko, a właściwie na ławkę rezerwowych(ale nie wnikajmy w takie detale)? Otóż koło godziny dziewiątej wieczorem zadzwoniła do mnie koleżanka i zapytała się czy niechciałabym przypadkiem zagrać w jutrzejszym meczu, bo trener kazał jej zwerbowac ósmą zawodniczkę.
-Heh, ale ty wiesz, że ja niezbyt przepadam za koszem…
-No tak, ale bez ósmej zawodniczki przegramy walkowerem! A poza tym nie będziesz w szkole na wszystkich lekcjach!
Kuszące, nieprawdaż?
-Dobra, zgoda, jadę z wami!
Skomplikowane, ale prawdziwe^^”


  • RSS