yennyfer blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2002

Nie wiem już sama czy cieszyc się z wczorajszej dyskoteki? Niby całkiem nieźle było potańczyć na parkiecie…

Dlaczego…? Przed oczyma wciąż widzę pełen nadziei usmiech, który powoli przeobrażał się w pełną smutku i bólu twarz… Wszystko mogło potoczyć się zupełnie inaczej. MOGŁO, ale nie potoczyło! Czemu…?!

I tylko to mnie dołuje…

1 komentarz

Po szkole wybrałam się wraz z Magdą w moje ulubione miejsce… Rynek Główny. Musiała skombinować cyoś na dyskotekę. Obeszłyśmy wszystkie sklepy i nic! Pustka! Postanowiłyśmy zastosować znaną metodę: „Szukaj do skutku!”. Nawet poszło nam nieźle. Wynik= jedna bluzka, która jest całkiem, całkiem^^

Nie poszłam dziś na andrzejki klasowe, blech, lenistwo to ciężka choroba, ale na dyskotekę pójdę! .

Nienawidze styropianu! Kruszy się to jak nie powiem co, a wbic do tego czegoś kawałek materiału przy pomocy ołówka jest rzecza prawie niewykonalną!

1 komentarz

Ech, jedno, a może trochę więcej czas pokaże, powiem.

Grr, jak mnie jedna osoba wkurza, grrr. Ile razy mozna do człowieka dzwonić i pytać się co jest na zadanie?! Nienormalne…

Podsumowywując dzisiejszy dzień to było… chmmm… tak sobie. Miałam doła na religi, bo się pokłuciłam. Na informatyce babka zawsze twierdzi, że ona zna się na komputerze lepiej od nas! Niech to w takim razie udowodni! Może jeśli chodzi o sprawy w tych różnorodnych programach, to taak, ale w internecie?! Każe nam szukać danych w wyszukiwarkach!!! To jest dopiero chora rzecz…

Wiem, wiem, że nudny jest ten wpis, ale jakoś zasypiam nad klawiaturą… Pewnie jeszcze narobiłam mase błędów ortograficznych, mam nadzieję, że polonistka nigdy tu nie zajrzy!

Bywa i tak…

2 komentarzy

Bywa i tak, że nawet nauczyciele, którzy z regóły nie powinni sie mylić popełniaja błędy. Nie twierdzę bynajmniej, że uważam ich za osoby wszech wiedzące, jednak dzisiejszy dzień dał mi wiele do myślenia.

Tyak, udałam się dziś na konkurs recytatorski gdzieś do Nowej Huty. Najpierw, w szkole , pod pretekstem przećwiczenia wiersza zwolniłyśmy się z 25 minut matematyki, a później z całej godziny wychowawczej. Następnie prawie biegłam do domu by zdązyć się przebrać i coś zjeść ( jeśli o mnie chodzi to mogłabym nie jeść obiadu i tak nigdy nie jestem głodna…). Następnie wysiadłysmy przystanek za wczesnie i musiałysmy przejść aż dwa osiedla by dotrzec dop szkoły, ale to jeszcze nic w porównaniu z naszymi ” wielkimi poszukiwaniami” tego Domu Kultury im Andrzeja Byursy. Straciliśmy na to około godziny. Poprostu kazdy przechodzień kierował nas do LO poligraficznego, które nie było naszym poszukiwanym obiektem! Później poszłyśmy na Rynek ( oczywiście po konkursie, nie mam pojęcia czy zajęłam jakieś miejsce, nie mam pojecia czy wogóle jakieś zajmę) Czego nie robiłysmy na Rynku… Wpadałyśmy na ludzi, spiewałyśmy, szanowna koleżanka zdjęła buty, bo były niewygodne i szła w samych rajtkach po chodniku. Później zaczęłyśmy śpiewać wszystkie piosenki po kolei jakie znamy. Dopiero teraz wróciłam do domu, a jutro mam kartkówke z angielskiego, na którą i tyak nic nie umiem ^^

Zrobiłam bloga siostrze. Powinnam za to dostac medal :P

Nareszcie!

1 komentarz

Nareszcie, nareszcie, nareszcie!!!! Już mam dostęp do komputera!! Papa remonciku witaj internecie!!!

Jest tragicznie jesli chodzi o ten remont, a jak wyłączą mi komputer na tydzień to chyba zwariuję. Kolejny raz doszłam do wniosku, że jestem uzależniona od internetu, no trudno, takie zycie^^

Załamanie

2 komentarzy

Zapowiada się tydzień, nie tyleż straszny, iż bez komputera , ale bez internetu< potop spowodowany łzami> !!!!!!!!!! BUUUU! Ja tego nie wytrzymam. Co ja zrobię bez internetu?! Wystarczy mi chociaż pół godziny dziennie. Naprawdę…Muszę przecież zaglądać na forum… Ludzie i pomysleć, że to wszystko przez remont, który rozpocznie się w jakże wspaniały dzień-11 listopada. Gdzie ja się biedna podzieję? Ja tutaj nie wytrzymam… Jeszcze będą skłówać flizy…Buu. Może bedę chodzić do kafejek? Pfe, jak ja tego robić nie lubię. Może jakaś kochana koleżanka udostepni mi dotęp do internetu, kolegów też nie wykluczam oczywiście^^

Rety

1 komentarz

Nawet nie myślałam, że przeżyję ten dzydzien, a jednka, jestem cała i zdrowa i mam zamiar pomeczyc jeszcze wiele osób^^ Ale ja jestem paskuda… :D Mam nadzieję, że nie będe musiała wyłączyc komputera na cały przyszły tydzień, bo mam remont w mieszkaniu. Co ja zrobię bez internetu?! Kafejki są drogie, a jak tanie to daleko… :( Wczoraj zastanawiałam sie czy jestem uzależniona od internetu i co się okazało? Oczywiście, że jestem uzalezniona, dzień bez internetu jest dniem straconym! Czy to jest normalne, czy ja jestem normalna? Oczywiście, że nie, ja jestem wyjątkowa hehe ^^ i skromna oczywiscie :D


  • RSS