yennyfer blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2002

Ona jest normalnie nienormalna, jest nawet głupsza odemnie!!! Jak można zadac takie głupkowate zatanie, jak?! Piszę referat , która ma byc na A4, według naszej techniczki, a ja ledwo zdusiłam strone z zeszytu! Boże mam napisac o alergich związanych z włóknami… No nie, to przecież jest chore, prawda? Na dodatek kompletnie nie kapuję zadania z matmy, muszę wwyuczyć się rąbniętych czasów z Francuskiego i kto tu mi mówi, że życie jest piękne?!

Odkrycie

1 komentarz

Wiem, że to głupie co teraz napiszę, ale cóż. Odkryłam jak wstawiać odnośniki i teraz mogę wstawiać rysunki ze wszystkich stron, jupi!!!

Nieeeeeee!!!!!
Moja ulubiona strone z dollzami… Nie, nie moge tego powiedzieć, to jest zbyt brutalne… Ech, no dobrze napiszę to….
WYKASOWALI!!!!!!
Życie jest naprawde brutalne…
W szkole jest dużo pracy, aż za dużo, a to o czym dowiedziałam się przedwczoraj kompletnie mnie zdołowało…

Godzina wychowawcza.
-Dobrze, to teraz w takim razie przechodzimy do następnej sprawy. Kto chce uczestniczyć w delegacji klas na ślubowaniu pierwszogimnazjalistów?
-A kiedy to ma być- pyta sie Gabi, koleżanka z ławki.
-W poniedziałek.
Spojrzałam na Gabę,a ona na mnie. Nasz wzrok spotkał się. Patrzyłysmy sobie przez krótką chwilę w oczy, na naszych twarzach pojawił się uśmiech. Chyba myslałyśmy o tym samym. W poniedziałek mamy „troszkę” lekcji,a ślubowanie ma odbyc sie o dziewiątej rano… Nasze ręce wystrzeliły w górę i po chwili juz mogłyśmy się cieszyć. Nie będzie nas na poniedziałkowych lekcjach. Jednak nasza radość trwała do wczoraj.

Mój dom.
-Mamo, wiesz co? Będę w delegacji na ślubowaniu pierwszaków!
-To bardzo ładnie z twojej strony…
-Ładnie? Może i, ale nie będę na lekcjach, bo ślubowanie rozpoczyna sie o dziewiatej, a w pponiedziałki mamy na ósmą!
Mama spojrzała na mnie ze zdziwieniem.
-Ale dzień ślubowania jest wolny od zajęć… Do szkoły przychodzą tylko dzieci z pierwszej gimnazjum…
Stanęłam jak wryta i nie mogłam wydusić z siebie ani jednego słowa…

Prawda, że rewelacyjnie?

Rewelacyjnie…

1 komentarz

Jest troszkę późno, ale może zdołam dodac jakąś notkę.

Lekcja matematyki.

Zaspanym wzrokiem spoglądam na tablicę. Roi sie na niej od licznych działań. Dzisiaj miałam na siódmą, więc jestem nieprzytomna. Patrzę się przed siebie. Kreda. Co ona robi na mojej ławce? Mój wzrok natrafia na twarz Gaby. Ona chyba tez ma zamiar paść. Patrzę. Piórnik. Nie mój. Gaby. Kreda. Co ja mogę z nią zrobić. Jeszcze raz kieruję swój wzrak na piórnik, który pokrywaja niezliczone napisy typu : Lala, Gabi itp. Kreda, co ja mogę z nią zrobić? Biorę w ręce piórnik koleżanki i wypisuję na nim imię: „Gaba”. Sąsiadka spogląda na moje dzieło.
-Anka, ty sie dobrze czujesz?
-Nie- odpowiadam zgodnie z prawdą.
Gaba porywa mój piórnik i kredę. Staram sie wyrwać jej z rąk moja własność. Niestety, ona ma dłuższe ręce… „:Anka” , odczytuję napis.

-Aniu, pokaż mi ten piórnik- dochodzi do mnie z dala głos matematyczki.
-Eee dobrze- podchodzę do biurka, powstrzymójąc śmiech.
-Co tutaj jest napisane?
-Ania.
-Widzisz, jeszcze mnie okłamujesz.
-Nie Ania? To w takim razie Anka z resztą nie wiem sama, to nie ja to pisałam.
-Tak, a kto?
-Koleżanka.
-Aaa, Gabrysia, oj nieładnie- koleżanka usmiecha sie w strone nauczycielka.

Wracam na miejsce. Zaczynam sie śmiać, Gaba też.
-Dziewczynki.
-Taaaak?- spoglądamy na matematyczkę.
-Patrzcie, mam tutaj taka śliczną książeczkę z zadaniami- otwiera na jednej ze stron- Ta strona dla ciebie, a ta dla ciebie.

Rewelacja.

Zaczynamy jeszcze bardziej się śmiać.
Czuje kłucie w prawy bok. To Gaba na cos wskazuje. Podążam wzrokiem w tym kierunku. Tytuł zbioru zadan, o co jej chodzi? Odczytuje napis. „Zbiór zadan egzaminacyjnych dla klas średnich”.
Tym razem jest jeszcze lepiej. Znowu zaczynamy się śmiać.

-Ja mam jeszcze pare takich interesujących książeczek przy sobie. Jesli tak bardzo chcecie to moge wam je pozyczyć.
-Nie, dziekujemy- ledwo wypowiadamy te słowa.

Rety, czego to nasza matematyczka nie nosi w swojej torbie?!

Mamma mia!

Brak komentarzy

Cos sie stało z moją stronką z obrazkami, chlip. Musze teraz wszystko popoprawiać :(. Teraz musze sie uczyć, wiec może naprawie wieczorem, nie wiem już sama…

Wczoraj w szkółce niepotrzebnie siedziałam całe trzy lekcje. Najpierw nie było biologi (hip hip hura ^^ ), później religi i informatyki (buuu).Zamiast infy mieliśmy zastępstwo z francuzicą. Ja siedziałam sobie z kumpelkami i grałyśmy w państwa miasta. Nagle Gośka i Agata zaczęły chichotać… Jak zwykle wszystko poszło na MNIE…

-Anka!
-Cc.. Eee, proszę?- spojrzałam z wyrzutem na nauczycielkę.
-Teraz idź do tablicy i prowadź lekcje!
-Ale co ja takiego zrobiłam?!
-Nawet nie wiesz co? Te dwa stoliki- wskazała na mój i kolegów- są stanowczo za głośno, ja tu prowadze lekcję! Proszę, podaj mi przykład zdania z uzyciem Futur Proche( nie wiem jak to się pisze^^ )
-Eee- spojrzałam na siedzącą na przeciwko Agatę- pomóż- jęknęłam.
Agata pokręciła głową, nie miała pojęcia o co biega. Zwróciłam wzrok w stronę Gosi.
-Je aller perle au Francaise- szepnęła.
-Po polsku- dodała francuzica.
-Ja bede mówiła po Francusku- Agnieszka, która miała przetłumaczyć moje zdanie, cicho jeknęła.
*******************
Przerwa. Następną lekcje mamy mieć w sali, która znajduje sie koło szatni. Obok naszej sali są drzwi prowadzące do małej sali gimnastycznej. Teraz, kiedy wyjście na pole jest zamknięte, właśnie w tym miejscu zbierają się „palacze”.
Szatniarka przechadza sie wolnym krokiem po korytarzu, gdy nagle z owych drzwi wypada chłopak i co sił pedzi w stronę głównej części szkoły. Szatniarka jak oparzona biegnie do drzwi, zagląda, poczym błyskawicznie zamyka znajdujące się w środku osoby.
-Po dyrektorkę szybko- wskazuje na koleżankę- Nareszcie was mam- mruczy pod nosem szatniara.
Po chwili korytarzem sunie dyrektorka, a z nią wuefista. Nikt z nas nie mógł zobaczyć całej sceny, bo wpędzono nas do klasy…
Ciekawe, czy wyrzucą ich ze szkoły, podobno tak…

Muszę już lecieć do szkoły, na szczęście mam tylko trzy lekcje.

To było straszne!! Miałam szlaban na komputer!!! Teraz musze pouzupełniać wszystkie zaległości, ech…


neutral.jpg

Which flock do you follow?

this quiz was made by alanna

Piekne…

Brak komentarzy

Ten pod spodem przedstawia Ciri.

Ten natomiast Yennefer
(wymyslając ksywkę cały czas myślałam o Sapkowskim…)
yennefer.jpg

Piekne…

Brak komentarzy

Po prostu musze to wstawić. Natknęłam sie na to na pewnej stronie o Sapkowskim. Czyż te rysuunki nie są genialne? Dlaczego ja tak nie umiem???
ciri.jpg


  • RSS