yennyfer blog

Twój nowy blog

the holiday

Brak komentarzy

Świetny film, a obsada jeszcze lepsza”: cameron diaz i drew barrymore w romantycznej komedii.

<img src=”http://www.surfutile.org/images/the.holiday.jpg”>

the holiday

Brak komentarzy

Świetny film, a obsada jeszcze lepsza”: cameron diaz i drew barrymore w romantycznej komedii.

65.

1 komentarz

Siedzę sobie w pracy, jest wcześnie rano,więc nikt mnie jeszcze nie zaczął nękać. Jest miło. Popijam kawę z kubka,który sama musiałam umyć, choć jestem recepcjonistką, a nie sprzątaczką, ale cóż, widocznie tak musi być. Jeszcze tylko siedem godzin i do domu. Nie będzie tam czekał na mnie obiad,bo reszta rodziny postanowiła opalić się w Bułgarii. Cóż, poczekajcie moi drodzy rodzice do września kiedy będę smażyć się na Rodos lub Korfu! Poczekajcie powiadam wam.
Mój mózg już od godzin porannych musi przestawić się na tryb szybkiego kojarzenia. Powoli zaczynam mysleć po angielsku- to przerażające. Good morning, hi! you’re welcome. No,we haven’t got any rooms for today… SENKJU!

64.

1 komentarz

Żałosne. Pogoda sprzyja nastrojom dekadenckim. Jeszcze dwa takie dni, a zaczne pisać niczym Kazimierz Przerwa-Tetmajer albo nawet jeszcze gorzej niż on. Za 3 tygodnie próbna matura. Chwila, to znaczy,że jestem już stara. Co nie oznacza bynajmniej,że przestali oceniać mnie na 13 lat. Wspaniale. W takim razie wciąż mogę kupowac bilety na wyciąg narciarski dla dzieci do 12 roku życia. To niewątpliwie plus, ale z drugiej strony muszę zazwyczaj migac bramkarzom dowodem, bo nie wierzą mi na słowo. Dziwne, przecież jestem osobą prawdomówną. Chyba.Tak.Nie.Nie wiem.

Wracając do próbnej matury każe wolne popołudnie poświęcam nauce. Rezultat: pokochałam historię i to całkiem poważnie. Trochę mniej kocham już polski?Przyczyna: klucz ograniczający moją wyobraźnię. Trudno. I tak punkty z polskiego nie liczą się teoretycznie (bo praktycznie nigdy nic nie wiadomo) na prawo.

Z innej beczki: przeszłam Dreamfall:The Longest Journey- urzekła mnie, zwłaszcza ścieżka dźwiękowa. Przeszłam: Tomb Raider the Legend: też mnie urzekła, zwłaszcza patch na nieśmiertelność (wiem, wytykają mi to, ale ja grając w grę chcę się odstresować, a nie ZAstresować,że jakiś pies pożera życie mojej bohaterki).

Postanowienia:czytać systematycznie Newsweeka i oglądać codziennie wiadomości- z tym bedzie największy problem, bo zazwyczaj o nich zapominam, alebo jestem zajęta nauką, ale dla matury trzeba wiele wycierpieć. Trudno. Jestem gotowa podjąć takie poświęcenie.

Galeria Krakowska:duża, baaardzo duża, ale nie ma Camaieu- co to ma znaczyć?! Wniosek drugi: są tam lody o smaku mięNtowym -i nie jest to błąd w mojej pisowni, bo nie trafiłam sobie w klawisz- pani od lodów, jak zwróciliśmy jej uwagę trochę się zmieszała. Trudno.Już pewnie nigdy nie dostanę tam zniżki.Ha.

„Do you know how to recognize zombies in your area?” Ja wiem. Ha :)

63.

1 komentarz

Właśnie zwolniłam się z pierwszej pracy. Uprzejmie proszę teraz o sprawdzenie daty poprzedniej notki. Już? A teraz proszę o sprawdzenie daty tej notki. Już? Wspaniale, w takim razie tym oto prostym sposobem można sprawdzić jak długo byłam pracowniczką. Nie żeby praca mi się nie podobała. Skądże, była „dosyć ciekawa”, o ile ciekawym można nazwać wydzwanianie do osób i wciskanie im różnych usłóg. Ale nie o to mi chodzi. Na moją decyzję nie miała wpływu forma pracy,ale nasi, jakby to ładnie ująć- „nadzorcy”, którzy zbyt wiele wymagali i cały czas utwierdzali nas w przekonaniu, że jednak jesteśmy beznadziejni (ech… zupełnie jak na moich lekcjach chemii- której pozbyłam się przechodząc do 3 klasy :D ). Jednak przepracowałam moje ćwierć etatu i aktualnie jestem na 2 tygodniowym urlopie aż do 31 lipca. Podsumowywując: nie dość, że to moja pierwsza praca, pierwsza rezygnacja to jeszcze na dotateg pierwszy urlop :)
Z pracą jest jak z mążczyzną, jak go rzucasz to kamień potrafi czasem spaść z serca. :P

62.

2 komentarzy

Długo nie pisałam, ale co tam, pewnie i tak nikt tego nie przeczyta. Mi poprostu wystarczy fakt, że ten „blog” istnieje, bo mogę na nim eksperymentować w HTMLu.
A tak nawiasem mówiąc/pisząc idę do pracy, pierwszej w życiu, ju-hu :) .

61.

1 komentarz

Rzeczy piękne:
-świat
-życie
-ludzie
-komputery
-Radeon 9550 Gigabyte GV-R955128D 128 MB DDR DVI :):):):)
-telewizja
-spacery
-dod. ang. :P
-muzyka
-książki

Rzeczy mniej piękne:
-szkoła
-nauka
-sprzątanie
-ścielenie łóżka
-zabieranie pilota przez siostrę
-okupywanie komputera przez siostrę
-nudzenie siostry
-zbyt szybkie zapadanie zmroku

Da się to jakoś ścierpieć :*

60.

6 komentarzy

Już sierpień. Proszę tylko spojrzec jak te waacje szybko mijają. Przeciez dopiero co odbierałam z rąk szanownego dyrektora świadectwo, a teraz siedzę w domu, bo pogoda uniemożliwia wszelkie spacery i tym podobne sposoby spedzania masy wolnego czasu. Ja nazekam? No skąd! Jako dziecko komputera, internetu, telewizji i reklam, nie ma nawet mowy o jakejkolwiek nudzie. Stworzyłam nową grafikę na bloga dla mnie i dla mojej siostry, odkryłam nowe możliwości Winampa, obejrzałam pięć filmów, przeczytałam pare książek, pograłam w siatkówkę i zwiedziłam Sycylię. Ja się nie nudzę, nudzą się ci, którzy w jakikolwiek sposób tęsknią za szkołą i związanymi z nią obowiązkami, które sprawiają, że po pierwsze żednie mi mina, po drugie nie mam wystarczającej ilości czasu, który mogłabym poświęcić zająciom dziecka XXI w. (czyt. komputer,internet,muzyka,telewizja,reklamy no i książki),a po trzecie to już może zachowam dla siebie.
Tak więc (nigdy nie zaczynaj zdania od „tak więc”) siedzę sobie na Tak Wmawiaj Mi Dalej Że Jestem Wygodnym Krzesłem krześle, stukam w Wcale Nie Jestem Brudną Klawiaturą Z Przyciskami Które Wciśnięte Nie Chcą Się Wycisnąć Spowrotem klawiaturę i marzę o nowej karcie graficznej. Marzenia te są o tyle nierealne, że nie uzbierałam tak poważnej sumy od czasu gdy odkryłam jak prosto można wyjąć pensetą lub innym płaskin narzedziem, pieniądze z mojej skarbonki żółtego słonika w czerwone plamki, która aktualnie jest w posiadaniu mojej siostry. I tak nie spełniała już swojej roli… Wciąż siedze i patrzę na biuro, znajdujące sie tuż przede mną. biurko jak to zwykle bywa patrzy się na mnie z wyrzutem. Nie dość, że stoi na nim ciężki monitor to jego cudowny, drewniany blat zajmuje:piórnik siosrtry,ulotka z Cinema City, talerz, 600stronicowa książka,19 płyt CD (właśnie je policzyłam), trzy kable (kto je tu dał?), zabawka-łóżko dla śpiącej królewny mojej siostry, komórka, jeszcze jedna płyta CD, podkładka i myszka. Oj brachu, rzeczywiście, masz dosłownie ciężkie życie. O, leży na nim jeszcze kamień z jakąś skamieliną przedstawiającym skorupę, który znalazłam kiedyś znalazłam- juz nawet nie pamiętam gdzie. Nadal siedzę, słysząc za uchem siostrę:”Podłącz mi drukarkę”Zaraz”Podłącz mi drukarkę”Nie widzisz, że piszę”Podłącz mi drukarkę”Spokojnie, jeszcze chwilę.”Aniaaaaa”Nie zaglądaj mi przez ramię gdy piszę!”Ankaaa”Nie siedź mi na mojej piłce do siatkówki. wiem, że jest stara i wyglada prawie tak fatalnie jak moja komórka, ale innej nie mamy.
Magda [siostra] powiedziała, że zdaniem najlepiej podsumowywującym dzisiejszy wywód jest :”Ania jest głupia,bo to prawda”. Tak więc [to się nazywa literacko:klamrą] głupia Ania stwierdza, że mózg Magdy został pochłonięty przez Winx. Strzeżcie się!

59.

6 komentarzy

Myślę, że zrobiłam nowy lay. I to w zaledwie 30 minut. Chyba pobiłam jakiś rekord :)
W szkole nic nowego. Poprostu JJ i nic dodać nic ująć.
Chcę wakacje, chcę mieć cały dzień dla siebie, a nie zadawalać się skrawkami, które mi z niego pozostały, bo najsmaczniejsze kąski brutalnie przywłaszczyła sobie szkoła :/ Chciałabym codziennie rano wstawać sobie o 8, mogłabym nawet iść po te przysłowiowe bułki do sklepu, ba! mogłabym nawet ewentualnie zrobić obiad, a później, po południu albo czytać sobie w parku książki, albo chodzić na nader interesujące spacery.
Niestety, muszę poczekać, poczekać jeszcze jakiś miesiąc.
Proszę, weźcie ode mnie moją siostrę, błagam! Jestem nawet w stanie komuś za to dopłacić… Ratuuuuuuuuuuuuunku!!!!!!!

58.

4 komentarzy

Uszkodzonej ręki ciąg dalszy, bo jak nie węzadełko to torebka stawowa :( Ech, tak to jest jak się nie słucha pana doktora i idzie na trening wcześniej niż się powinno iść, ale co tam- gipsu już sobie założyć nie dam :)

Właśnie przejechałam pół miasta żeby kupić sobie nowy zeszyt :) Bo tylko w Geant były takie, jakie mi się
podobają :)

„It’s bananas! B-AN-AN-AS” kocham życie :*


  • RSS